Zaloguj się

18. STY 2021

Canaletto malował Warszawę, Drezno i… Pirnę!

# Odkryj nowe miejsca
Małgorzata Lutowska

Małgorzata Lutowska

Przewodniczka Sudecka. Autorka książek o Dolnym Śląsku.

Plan podróży

Ale nie tylko Canaletto. W XIX wieku uroki Szwajcarii Saksońskiej, do której wrota otwiera Pirna, odkryli liczni artyści: pisarze, kompozytorzy, malarze. Śladami ich wędrówek poprowadzono szlak turystyczny „Malerweg“.

W pobliskich miejscowościach spędzali wakacje Ryszard Wagner, Fryderyk Schiller, Clara i Robert Schumannowie, Jan Chrystian Andersen, Caspar Dawid Friedrich…
Czas, abyście i Wy tu zawitali!

Dzień 1 - Pirna

Zacząć należy od samej Pirny, choć strategicznie można ten program zachować na pochmurny lub deszczowy dzień. Samo miasto polecam zwiedzać ana piechotę – Rynek z przepięknym renesansowym ratuszem, kamieniczki, warto zapuścić się w wąskie zaułki (jeden z nich, po lewej od Informacji turystycznej) wiedzie do przepięknego gotyckiego kościoła mariackiego.

Dalej powędrować można do domu urodzin Johanna Tetzla, słynnego „sprzedawcy“ odpustów, także do muzeum miejskiego w byłym klasztorze franciszkanów.

Ponad miastem wznosi się sylwetka starego zamku, obecnie przebudowanego, ale po pokonaniu kilku ciągów schodów potrzeć można na platformę widokową, by ogarnąć wzrokiem całe stare miasto.

Powrót w dół możliwy jest też spacerową trasą, wprost ku brzegom Łaby, by stamtąd znowu zagłębić się w uliczkach Pirny pełnych atrakcyjnych lokali – restauracji, lodziarni i kafejek.

Dzień 2 - Wehlen, Bastei

Miasteczko Wehlen – Bastei (skalne baszty i most) – ruiny zamku rycerzy-rabusiów – kurort Rathen – powrót wzdłuż Łaby statkiem lub S-Bahn (koleją podmiejską.

To najważniejsza trasa, w którą należy się wybrać
będąc w tym regionie.

Zaczynamy – jak zwykle z Pirny: koleją podmiejską jedziemy do stacji Stadt-Wehlen. Stamtąd promem przedostajemy się na drugą stronę Łaby (koszt przejazdu zawarty jest już w cenie biletu kolejowego)

Wehlen – urocze miasteczko położone jest wprost nad rzeką, a idąc jej brzegiem podziwiać można stare wille z tarasami (restauracje, kawiarnie, ogródki piwne). Kierujemy się w górę, by przez rynek, obok kościoła, dostać się do pozostałości dawnej warowni. Wędrujemy wzdłuż jej murów, by następnie zagłębić się w lesie i prowadzącym przezeń szlaku (na tabliczce podany nasz kolejny cel – Bastei)

Im dalej podążamy wskazaną trasą, tym ciekawsze formy głazów wyłaniają się z kolejnych zakrętów. Po niecałej godzinie osiągamy spektakularną grupę skał – bastiony, piaskowcowe wieże spięte mostem, kilka punktów widokowych. Jest tu restauracja, bar, toalety, kioski z pamiątkami. Możemy za opłatą 5 euro (warto!) przejść się po ruinach średniowiecznego zamku rycerzy-rabusiów, doznając niebywałych wrażeń – kładki, schody i drabiny przerzucone są ponad przepaściami, fantastyczne widoki na Łabę, inne – dalsze i bliższe formy skalne oraz sąsiednie wierzchołki gór Szwajcarii Saksońskiej.

Schodzimy szlakiem w dół – na tabliczkach kolejny nasz cel – kurort Rathen.
Po kwadransie docieramy do tej miejscowości (można tu wypożyczyć rower wodny lub łódke i popływać po Amselsee ) lub po prostu przejść się uliczkami wśród bajecznych domków i ulokowanych na tarasach ogródków znów do Łaby.

Stąd mamy możliwość wykupić rejs statkiem do Pirny, lub przepływając promem na drugi brzeg wsiąść do kolei podmiejskiej i wrócić do punktu wyjścia.

Dzień 3 - Twierdza Königstein

Na tę niezwykłą atrakcję należy przeznaczyć cały dzień.
Widoczna jest tu niemal z każdego miejsca. Szczególnie atrakcyjnie prezentuje się znad Łaby, która opływa ją niemal wokół, jawi się niby gigantyczny, skalny grzyb.

Cała wierzchowina została już w średniowieczu obudowana murami, a wewnątrz powstałej przestrzeni utworzono skalne osiedle.

Nigdy nie została zdobyta.

O nie, owszem raz jedyny porwał się na to niezwykłe przedsięwzięcie miejscowy kominiarz, hobbysta- alpinista, który 19.03.1848 wspiął się po piaskowcowych skałach i pokonał mury.

Trafił natychmiast do więzienia (na kilka dni) a nazywał się dość swojsko… Sebastian Abratzky!

Do miejscowości o tej samej nazwie – Königstein – można dostać się koleją, statkiem lub autem (parking u podnóża twierdzy).

Stamtąd ruszamy na piechotę, spacer ok.15 minut, ciągle w górę. Tuż pod murami jest kasa biletowa i zaraz obok winda, która wynosi turystów wprost na górny dziedziniec. Jednak ciekawiej (i taniej, bo za windę trzeba zapłacić extra) jest przejść się do głównej bramy, by przez zwodzone mosty, kamienne korytarze, dostać się na górę.

Tutaj czeka nas mnóstwo atrakcji.
Można zajrzeć na przykład do jednej z najgłębszych studni na świecie (92m)!

W pomieszczeniach piwnicznych obejrzeć można potężne beczki przeznaczone na magazynowanie wielu tysięcy litrów wina.

W poszczególnych budynkach, które w przeszłości służyły zakwaterowaniu wojska, zaprezentowano szereg pamiątek i przedmiotów objaśniających funkcjonowanie obiektu w oryginalnej funkcji.

Jest też kościół, więzienie, słodki pałacyk, wybudowany przez Augusta Mocnego, który służył do podejmowania wyjątkowych gości.

Całą twierdzę można obejść wokół, idąc wzdłuż murów. Rozciągają się tu fantastyczne widoki na sąsiednie wzniesienia Szwajcarii Saksońskiej, wijącą się w dole Łabę i Rudawy Saksońskie.

W obrębie twierdzy jest sporo atrakcji dla dzieci, jest też restauracja, kawiarnia, punkty z pamiątkami.

Twoje zgłoszenie zostało pomyślnie wysłane!

Nasz zespół opracuje atrakcyją ofertę na podstawie Twoich informacji.

W razie pytań będziemy się kontaktować.

Średni czas dodania ogłoszenia to 1 dzień roboczy.​